Rojnik to taka roślina, którą znamy chyba wszyscy. Są tak niewielkie, że często je po prostu omijamy, a one bardzo się starają, by je zauważyć.

Rojnik to niewielka bylina z rodziny gruboszowatych. Dorasta do 5cm. Rojniki, które mam w ogrodzie to tzw. mieszańce, są naprawdę różne, od zielonych po bordowe.
Ich wybarwienie jest uzależnione od nasłonecznienia, im więcej słońca tym bardziej intensywny kolor. Te, które mam w półcieniu z reguły są zielone.

Tam gdzie jest dużo słońca ich kolor robi się bardziej intensywny, są ładnie wybarwione.

Mam w swojej kolekcji rojniki, które różnią się kolorem, wielkością i kształtem rozet.
Tu czerwone, średniej wielkości rozety.

Te z kolei są zielone i mają bardziej zwarte rozety.

Te są bardzo zwarte.

Na tym zdjęciu mam trzy rodzaje rojników. Ciemno bordowy, zielony z bordowymi końcówkami listków i malutkie zwarte, delikatnie owłosione.

Rojniki są nazywane sukulentami, to przez ich grube, mięsiste listki. Magazynują w nich wodę. To pozwala im przetrwać w ekstremalnie trudnych warunkach gdzie inne rośliny sobie nie radzą. Ja swoje czasami podlewam, gdy bardzo długo leje się z nieba tylko żar.
Lubię ten czas gdy w w okresie letnim wypuszczają, łodygi kwiatowe.
Bo rojnik, to nie tylko ozdobne rozety, to również kwiaty.



Mają piękne kwiaty. W różnych odcieniach różu, po biel. Moje kwitną na różowo.
Po przekwitnieniu rozeta kwiatowa często zamiera, ale roślina nie umiera, bo wypuszcza nowe odrosty. Odrosty te możemy posadzić w nowe miejsce i już. Proste, prawda ? Tak łatwo się je rozmnaża.
Rojnik uprawa
Ich uprawa jest równie prosta. Lubią piaszczyste, często kamieniste podłoże. Do uprawy wystarczy im dosłownie trochę podłoża, nie musi być zbyt żyzne, nie wymagają nawożenia, ważne by podłoże było przepuszczalne. Lubią nasłonecznione, suche miejsca. Jak już wcześniej pisałam, w bardzo długim okresie suszy, można je trochę podlać. Jednak zbyt duża ilość wody im nie służy, zalewane potrafią zmarnieć lub nawet zgnić.
Rojnik zimowanie
Są mrozoodporne, na zimę ich rozety delikatnie zamykają się, tak zimują. Ja swoich nie okrywam i nie chowam donic z rojnikami, muszą sobie radzić. Zimą też są bardzo dekoracyjne.
Tu w śniegu.

Tu oszronione.

Po zimie warto je oczyścić z podeschniętych listków. Ja swoje wyskubuję, po takim zabiegu, wyglądają trochę marnie ale szybko odrastają.
Rojnik ogrodowy w naszym ogrodzie może być ciekawym elementem dekoracyjnymi. Tworzę z nimi różne ciekawe kompozycje.
Obsadzam nimi rozmaite niewielkie, często płytkie donice, pojemniki, które nie nadają się zbytnio dla innych roślin. Będą rosły na kamieniach o ile będzie tam odrobina ziemi.


Moje często rosną na różnych pieńkach, mam ich naprawdę dużo.



Sadzę je w donicach, tych malutkich i w tych większych.

Tu w potłuczonych.

Tu w metalowych pojemnikach.


A tu donice z betonu i hypertufy.


Warto pochylić się nad tymi niskimi bylinami, by dostrzec ich urok. Może kogoś zainspirowałam, do zrobienia kompozycji z rojnikami?

Dzień dobry,
Tak, mnie Pani zainspirowała :)) dziękuję, super zdjęcia i kompozycje. Pozdrawiam serdecznie!
Marta Lorek
Dzień dobry,
Dziękuję i pozdrawiam serdecznie 🙂