
Królowały w babcinych ogrodach, każda ogrodniczka miała je w swoim przydomowym ogródku. Mowa oczywiście o floksach wiechowatych. Dziś mają swoje odrodzenie. Coraz częściej spotykamy je w naszych ogrodach. No bo jak można przejść obojętnie, obok pięknego zapachu, który roztacza się wokół nich.

Floks wiechowaty jest stosunkowo łatwą byliną w uprawie. Tworzy duże kępy do 80 cm średnicy, podobnej wysokości. Nadaje się jako kwiat cięty do wazonów.
Na sztywnych pędach wytwarza swoje kwiaty. Kwiaty występują w różnych kolorach i odcieniach. Od białych, po pełną paletę różu i fioletu. Kwitną od czerwca do września.
Jeśli usuniemy przekwitłe kwiatostany, powtórzą kwitnienie, będą kwitły aż do późnej jesieni.

Floksy pięknie pachną, przez co przyciągają mnóstwo zapylaczy. Wieczorem kwiaty floksów odwiedzane są przez różne ćmy, motyle nocne. Częstym gościem jest też fruczak gołąbek.
By pięknie rosły i kwitły potrzebują słoneczne stanowisko. Mogą rosnąć też w półcieniu, zakwitną trochę później, ale też sobie poradzą.
Lubią przepuszczalne podłoże, w jednym miejscu mogą rosnąć kilka lat. Jednak po około 5 latach warto je przesadzić, uzupełnić podłoże kompostem wymieszanym z glebą. Gdy długo będą rosły w jednym miejscu, ziemia może się wyjałowić.

Przy przesadzaniu łatwo rozmnożymy floksy. Robimy to przez podział rośliny matecznej, to prosty sposób na rozmnażanie płomyków. Floksy często same się rozsiewają, jednak wtedy nie powtarzają cech rośliny matecznej, mają inny kolor.

Floksy są w pełni mrozoodporne.
Przycinanie floksów. Po kwitnieniu usuwamy przekwitłe kwiatostany, powtórzą kwitnienie. Na wiosnę możemy skrócić wierzchołki, co drugiego pędu, zakwitnie w późniejszym terminie. Jednak w mojej ocenie ten sposób, znacznie zmniejsza ilość kwiatów, nie na tym mi zależy.
Późną jesienią wycinam całe pędy kwiatowe, tuż przy ziemi.
Floksy często chorują na różne choroby grzybowe. Najczęściej chorują na mączniaka, warto wcześniej wykonać oprysk.

Myślę, że nie muszę bardzo namawiać do tego byście posadzili je w swoich ogrodach, wystarczy je powąchać, gdy poczujecie ich zapach na pewno będziecie chcieli je mieć u siebie 🙂
