Mamy kwiecisty maj, ogród mieni się różnymi kolorami kwitnących roślin.

Dziś chcę podzielić się z Wami, moimi doświadczeniami z uprawy piwonii. Teraz jest ich piękny czas, obsypane kwiatami, cieszą, a ich piękny zapach roznosi się w powietrzu.
Ale co jeśli piwonie nie kwitną?
Tak właśnie stało się z moimi piwoniami w tym sezonie. Co prawda mają kwiaty ale bardzo mało.

Doszukując się przyczyn, dlaczego piwonie nie kwitną, doszłam do kilku wniosków.
Pierwszy: wiosenne chłody, przymrozki, spowodowały, że piwonie mają mało kwiatów. Zmarzły pąki kwiatowe, są czarne, zaschnięte, co widać na zdjęciu poniżej.

Drugi: susza, która nastąpiła po tych chłodach. Piwonie zamiast wytwarzać kwiaty, walczyły o przetrwanie.
Trzeci: najzwyczajniej przedobrzyłam z nawożeniem. Zawsze traktowałam je trochę po macoszemu. Jakieś delikatne nawożenie, specjalnie nie przywiązywałam do tego większej uwagi. A w tym sezonie, chciałam o nie trochę lepiej „zadbać”. Dostały na wiosnę obornik granulowany, bogaty w azot i kompost, co z kolei spowodowało, że piwonie nabrały dużej masy zielonych liści.

Liści są naprawdę ładne, zdrowe, dorodne. Piwonie wytworzyły bogatą masę zieloną, kosztem kwiatów. Uważam, że to z nadmiaru azotu zawartego w oborniku. Natomiast zabrakło innych minerałów, takich jak fosfor czy potas odpowiedzialnych za kwitnienie.
No i moje piwonie mają piękne liście ale mało kwiatów.
Trudno, może w kolejnym roku będzie inaczej ? 🙂
Takie doświadczenia uczą cierpliwości, której nam ogrodnikom często brakuje, chcielibyśmy od razu i zawsze cieszyć się bogactwem kwiecia. Jednak natura uczy nas pokory i cierpliwości 🙂
