Mamy lipiec i pierwsze pomidory. Dziś małe uzupełnienie wpisu o uprawie pomidorów. Co robimy z pomidorami w lipcu? Cały czas pilnujemy i na bieżąco obrywamy wilki. Pomidory mają już owoce, krzaki musimy sprawdzić i ewentualnie dodatkowo podwiązać. Pilnujemy, wietrzymy tunel, by nie było w nim za gorąco i za wilgotno.

Ja usuwam im dolne liście. Robię to systematycznie, wycinam liście poniżej ostatniego zawiązanego grona z owocami. Pomidory nie tracą energii na rozwój liści, mają więcej sił na wzrost i dojrzewanie owoców. Tym samym jest mniej chorób grzybowych, przez większą wentylację powietrza pomiędzy krzakami.

Gdy krzaki pomidorów są już bardzo wysokie, ogławiam im czubki.
Pomidory podlewam rozcieńczonymi gnojówkami. Na początku z pokrzywy, teraz ze skrzypu lub z żywokostu. Dla poprawienia ich smaku podlewam je też gnojówką z bananowych skórek.

No i cieszę się zbiorami a zapowiadają się obiecująco 🙂
