Mamy jesień. Pogoda jeszcze słoneczna, ale można już odczuć, że lato już minęło. Tak to już jesień, ciepła, z poranną rosą na trawie. Za chwilę drzewa przybiorą jesienne barwy, zacznie się pokaz kolorów. Jednak jesień to nie tylko przebarwiające się drzewa, to także kwiaty.

Niewątpliwie najbardziej z jesienią kojarzą mi się astry jesienne, zwane marcinkami. Marcinki to jedne z najczęściej spotykanych kwiatów w wiejskich ogrodach. Występują one w różnych odmianach. Od niskich po wysokie. Ich kolorystyka jest również bogata, od białych po różne odcienie różowych i fioletowych.

Cały czas swymi kwiatami cieszą nas hortensje. Jedne zaczynają się przebarwiać na czerwony kolor.

Inne, jak moja hortensja dębolistna przybrała rdzawy, brązowy kolor. Czy nie jest ładna o te porze roku?

Jesienią mój ogród zdobią żółte aksamitki. Wysiewam te drobnokwiatowe, bardzo je lubię o tej porze roku.

Jesienne kwiaty to również dalie. One będą kwitły jeszcze długo, aż do pierwszych przymrozków.

Jesienią pojawiają się nagietki, a raczej zaczynam je zauważać. Latem nie zwracam na nie uwagi, ale jesienią gdy inne byliny zaczynają zamierać one cieszą swym żywym kolorem.

Kwitnie świecznica, jej białe kwiatostany widać z daleka.

Rozchodniki, to kolejne byliny kwitnące jesienią. Gdy zostawimy je na zimę, ośnieżone, będą ozdobą również zimą.

Gdy pochylimy się nad ziemią, to znajdziemy kwitnące cyklameny. Są malutkie, ale ich kwiatki są bardzo ładne, takie subtelne, delikatne.

Zaczyna kwitnąć sadziec czekoladowy. Jego kwiaty są drobne, delikatne, bardzo ładne o tej porze roku.

Kwitną również zawilce. Taki biały akcent na jesiennej rabacie.

Całą jesień ozdobą na rabacie, z dawno przekwitłymi piwoniami jest rdest himalajski. On teraz zdobi tą rabatę.

Jak jesień, to oczywiście nie może zabraknąć wrzosów, bez nich nie wyobrażam sobie ogrodu jesienią 🙂

Dlatego lubię jesień, za kolory jakimi nas otacza 🙂
