Zima potrafi być piękna. Gdy jest śnieżna, biała. Zachwycamy się oszronionymi roślinami, śnieżnymi poduchami, bałwanami. Jest przyjemna, ale tylko wtedy gdy jest krótka.
No i jak tylko śnieg stopnieje i zaczyna się robić coraz cieplej, szybko biegnę na ogród i szukam.
Chodzę, podglądam i wypatruje bieli. Tak, bieli, ale nie śniegu a przebiśniegów.
U mnie to chyba najbardziej wyczekiwane kwiaty. Też tak macie?
Przebiśniegi

Takie malutkie, niepozorne ale jak bardzo lubiane. Uwielbiam je za ważną funkcje jaką pełnią.
Są zwiastunem wiosny

Gdy się pojawią, nawet chwilowe opady śniegu im nie zaszkodzą, one wiedzą, że ten stan jest przejściowy, że za chwilę i tak będzie wiosna.
Uprawa przebiśniegów
Ich uprawa jest zupełnie prosta. Będą rosły prawie wszędzie. Łatwo się rozmnażają, przez przyrost cebulek lub nasiona.
Rozmnażanie przebiśniegów
Ja je rozsadzam przez podział cebulek. Można je sadzić do doniczek, różnej wielkości, mają niewielkie cebulki. Po przekwitnięciu cebulki z powrotem wysadzić na rabaty.

Stanowisko dla przebiśniegów
Będą rosły też na trawniku, ale nie róbmy w tym miejscu wertykulacji trawnika.
Można sobie przeznaczyć na ten cel pewną cześć trawnika i tego miejsca nie ruszać.

No tak, przebiśniegi wszyscy znamy, ale nie są one jedyne w roli zwiastuna wiosny.
Ranniki
Ranniki w moim ogrodzie startują szybciej niż przebiśniegi. Ich żółty kolor jest bardzo energetyczny.
Po długim czasie zimowej szarości, w końcu jakiś intensywny kolor. Cieplutko, żółty kolor słońca.
Bardzo brakowało mi tego koloru, Wam też ?

Te niewielkie żółte kwiatki nie boją się przymrozków ani śniegu.
Pierwsze pojawiają się pąki kwiatowe, potem kwiaty i liście. W okresie letnim zanikają.
Uprawa ranników
Ich uprawa jest prosta. Muszą mieć tylko zapewnioną odpowiednią wilgotność, szczególnie w okresie kwitnienia. W miarę żyzne, próchnicze, lekko przepuszczalne podłoże, i już.
Rozmnażanie ranników
Rozmnażają się przez podział bulw, mają takie niewielkie cebulki, przypominające malutkie bulwki.
Łatwo rozsiewają się z nasion.


Stanowisko dla ranników
U mnie rosną w różnych miejscach, zarówno słonecznych jak i cienistych.
Muszę tylko uważać, gdzie rosną, by przez przypadek, sądząc inne byliny wykopać i ich nie uszkodzić. Dlatego mam je posadzone w takim miejscu, gdzie zbytnio nic już nie dosadzam.
Pozwalam im się swobodnie rozrastać.

I teraz pytanie przebiśniegi czy ranniki? Jedne i drugie uwielbiam.
Bardzo się cieszę gdy się pojawią, bo po nich na pewno będzie już wiosna.

Też wyczekujemy przebiśniegów! Ranniki na zdjęciach wyglądają super, ten żółty kolor na ziemisto-zielonym tle jest pobudzający 😉
Ranniki bardzo przypominają mi kaczeńce, takie moje wspomnienie z dawnych lat 🙂